Nocki

Standardowy

Jestem już po 3 nockach z rzędu, odespałem ;) Oczywiście, tak jak już pewnie słyszeliście, tutaj nie ma łóżek na podstacjach, bo tutaj się po prostu nie śpi, tylko całe dnie i noce spędza się w zasadzie w karetce, nie licząc pobytów u pacjentów, pobytów w szpitalach czy też przerwie obiadowej ;) W sumie to jestem mile zaskoczony, iż łatwiej jest przetrwać taką nockę, cały czas na chodzie, aniżeli być wyrwanym o 3:00 ze snu do wyjazdu w K1. Co prawda po takiej nocy tutaj człowiek musi odespać, no bo jednak całą noc nie zmruży się oka. System pracy jest podobny jak na dniu. Również podczas 12h dyżuru przysługuje przerwa 30min na posiłek oraz druga 20min „regeneracyjna” xD Nie będę opisywał tutaj przypadków związanych z wyjazdami. Wszystko, ale to zupełnie wszystko jest tak samo jak w Pl, czyli jeździmy do wszystkiego i niczego ;) Ale kto z nas nie woli jechać do dziecka z temperaturą i przewieźć go do szpitala na spokojnie, a tym samym zbliżyć się w czasie do zakończenia dyżuru, niż prowadzić RKO? Skoro i tak się jeździ całą noc i tak ;) Przez swoją karierę 8 letnią w Pl trochę się najeździłem do ciekawych przypadków, uważam się za spełnionego xD Zatem teraz na spokojnie można podchodzić do pracy i po prostu robić wszystko tak, jak się należy. A w sytuacjach zagrożenia życia, oczywiście dać z siebie maksimum, ale to zaledwie 1/10 przypadków. Mimo, że pracy jest naprawdę bardzo dużo, bo kończąc wizytę w szpitalu, klikając na monitorze „clear at hospital” – następna wizyta od razu wskakuje nam na pulpit, to na wizycie nikt nas nie pogania, nie dzwoni, nie krzyczy na radiu. Jesteśmy na wizycie i możemy tam siedzieć, tak długo, jak uznamy to za stosowne. Parametry życiowe można mierzyć kilka razy, transportować pacjenta można z domu do karetki przy użyciu kilku sprzętów, tak długo jak chcemy, później w karetce na spokojnie uzupełnić całą kartę wyjazdową, ale oczywiście nie podczas jazdy do szpitala po dziurach, tylko czekając cierpliwie w miejscu wezwania. Mówimy tutaj oczywiście o przypadkach bez zagrożenia życia i zdrowia. W szpitalu na spokojnie, czekamy na swoją kolej do Triagu, bo przecież jest czas ;) Moje najdłuższe oczekiwanie na Triage trwało 1godz, dlaczego? bo nie było wolnego łóżka, zatem cierpliwie czekaliśmy, aż wolne łóżko się znalazło. Myślicie, że ktoś nas wołał na radiu? Totalna cisza ;) Patrząc zaś z drugiej strony, jeżeli pacjent wymaga pilnego transportu do szpitala, bo jest w bezpośrednim stanie zagrożenia życia i zdrowia, tak też się dzieje, z jednym wyjątkiem – powiadamia się szpital o zaistniałej sytuacji i ku mojemu zdziwieniu, faktycznie to działa. Wjeżdżamy do SORu, ale już nie jedziemy z pacjentem do punku Triage, tylko otwiera się inny obszar, tzw „RESUS” i tam czeka na nas cały zespół (2 lekarzy, 3 pielęgniarzy) włącznie z przygotowanym łóżkiem i aparaturą – Faktycznie to działa! Mam po prostu inne doświadczenia z mojego poprzedniego miejsca pracy hee xD Tak na zakończenie opowiem jeszcze ciekawą sytuację z wczorajszej nocki. Dyżur 18:30-6:30, zatem stawiłem się o 18:00 aby na spokojnie wypić kawkę i „pogadać” z ludźmi xD Okazało się, że nie ma dla mojego zespołu wolnej karetki (wszystkie w użyciu, garaż pusty) Zatem moja załoga poszła wykonać jakąś pracę „papierkową” na komputerach a ja cierpliwie czekałem na karetkę ;) 21:30 praca „papierkowa” wykonana, karetki nadal brak – zatem telefon do kontroli, co robić? Po chwili „kontrola” oddzwania prosząc, aby zabrać samochód służbowy (fiestę xD) i udać się do innej podstacji, oddalonej 6mil i wziąć karetkę, która tam stoi wolna. Tak też zrobiliśmy i „pracę” rozpoczęliśmy o 22:30 xD (oczywiście płatne od 18:30), wypadałoby zatem skończyć normalnie o 6:30, ale oczywiście, że nie. Trzeba jechać z powrotem na podstację i odebrać nasz wóz służbowy i wrócić na macierzystą podstację o 6:30, bo przecież kontrola nie będzie wymagała, abyśmy zostawali na nadgodziny, więc? Po 5:00 pojechaliśmy odstawić, zdać ambulans. Zabrać wóz służbowy i wróciliśmy na stację macierzystą. Zakończyliśmy zatem dyżur planowo o 6:30 ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>